mount meru droga

Mount Meru 4567 m – Droga na szczyt dzień...

15 maja 2018 Komentarze (0) Blog

Gruzja dla wszystkich – cel: Kazbek 5033 m

kazbek-wyprawa

Gruzja w ostatnich latach staje się popularnym celem wyjazdów naszych rodaków. Polacy są chyba najliczniej reprezentowaną nacją w tamtych rejonach poza Rosjanami. Tanie loty, przystępne ceny na miejscu, niezła kuchnia i gruzińska sympatia dla Polaków podsycają nasze zainteresowanie tym krajem. Gruzini doskonale pamiętają, że zdecydowana postawa Prezydenta RP uchroniła ich w 2008 roku przed utratą niepodległości.


Krajobrazy Gruzji to coś pośredniego pomiędzy tym co możemy zobaczyć w Europie a bezkresnymi stepami Azji. Jest to kraj w większości górzysty, o mocno zróżnicowanym terenie i dość przyjaznym klimacie. Każdy może tam znaleźć coś dla siebie: morze, góry czy szerokie równiny. Dla każdego coś miłego. Miłośnicy zabytków mogą podziwiać okazałe budowle z okresu w którym na terenie dzisiejszej Polski dopiero próbowano stawiać szałasy z chrustu. A niektóre z nich położone są tak pięknie jak gdyby zostały namalowane w studiu Disneya.

Wśród gór, szczególnie przyciąga Kazbek. Ten szczyt to tzw. łatwy pięciotysięcznik. Łatwy, nie oznacza banalny. Ktoś powiedział, że „nie ma łatwych czterotysięczników”, więc tym bardziej nie ma łatwych pięciotysięczników. Przystępność Kazbeka polega na tym, że tzw. droga normalna od strony gruzińskiej nie wymaga wspinania. Można na niego wejść używając wyłącznie kijków trekkingowych i czekana do asekuracji. Jednak pierwsza połowa drogi przebiega po mocno uszczelinionym lodowcu i terenie zagrożonym spadającymi kamieniami, co w połączeniu z koniecznością pokonania jej w ciemnościach przed świtem powoduje, że niedoświadczony turysta ma duże szanse na znalezienie się w kłopotach. Druga połowa narażona jest huraganowy wiatr oraz błyskawicznie zmieniającą się pogodę. Dla osób bez górskiego doświadczenia, mała chmurka na horyzoncie to nic strasznego, ale za godzinę z tej chmurki może wyłonić się burza z piorunami. Najgorszym więc wariantem zdobycia Kazbeka jest wybranie się na niego w pojedynkę lub grupie początkujących alpinistów. Cała droga od miasteczka Stepancminda do bazy usiana jest pamiątkowymi tablicami, monumentami lub ogłoszeniami o poszukiwaniach tych, którzy wybrali się w pojedynkę. Niestety, wpadnięcie do szczeliny, których na drodze jest mnóstwo i mają głębokość co najmniej po kilkadziesiąt metrów każda, to śmierć cicha i samotna. Dlatego jeżeli nie macie doświadczonej ekipy to najbardziej racjonalnym wyborem jest dołączenie do wyprawy organizowanej przez agencję turystyki. Doświadczeni fachowcy zadbają o Wasze bezpieczeństwo i sprawią, że będziecie mogli się skupić wyłącznie na radości zdobywania góry.

Co dostaniemy w zamian? Przede wszystkim możliwość sprawdzenia się na wysokości większej od gór Europy. Jeżeli ktoś ma ambicje na szczyty poza naszym kontynentem to Kazbek powinien być pozycją obowiązkową. Jest to miniatura tego co nas spotka w masywach Azji lub Ameryki Południowej. Swoisty poligon doświadczalny, na którym możemy przekonać się jak będziemy reagowali na wysokość, trudy wielogodzinnego podejścia w rakach, noce w okolicznościach wysokogórskich czy specyficzne warunki higieniczne. Wyprawy wysokogórskie to także zawiązywanie nowych znajomości, wymiana doświadczeń czy inspiracji. Standardem zwykle jest, umawianie się na kolejne wyprawy czy wzajemny doping w walce o szczyt. Odpowiednio poprowadzona wyprawa, nie zostawi nikogo obojętnym na uroki wspólnych trudów i pokonywania słabości. Oczywiście wisienką na torcie będzie zdobycie pięciotysięcznika, ale nawet ci którym nie będzie to dane, nie powinni uznać spędzonego tam czasu za stracony.

WIĘCEJ INFORMACJI O WYPRAWIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *